
AC jest po to, aby z niego korzystać? Tak, choć nie do końca, a na pewno nie zawsze. Wielu właścicieli pojazdów opłacających ubezpieczenie autocasco zastanawia się, czy jest sens likwidować z niego drobne uszkodzenia, takie jak np. ryska na lakierze. Jest to jak najbardziej możliwe, natomiast zwykle się nie opłaca. Dlaczego?
Ubezpieczyciel pokryje szkodę z AC, natomiast nie za darmo. Kosztem właściciela pojazdu będzie wzrost wysokości składki na kolejny rok – utraci bowiem zniżki wynikające z bezszkodowego użytkowania samochodu.
Może się więc okazać, że naprawa, która kosztowała np. 700 zł, spowoduje podwyższenie składki w kolejnym roku np. o 1000 zł. Realnie właściciel samochodu poniesie zatem stratę.
Czasami jest też tak, że nawet chcąc skorzystać z ubezpieczenia AC, nie będziemy mogli tego zrobić. Powodem jest zapis o minimalnej wartości szkody, często stosowany przez ubezpieczycieli w celu obniżenia składki.
Minimalna wartość szkody to zazwyczaj 500 lub 1000 zł. Jeśli więc ubezpieczyciel oszacuje, że usunięcie rysy będzie kosztować 300 zł, to odmówi pokrycia kosztów.
W praktyce więc zawsze warto zacząć od wizyty w zakładzie lakierniczym i podpytać, jaki byłby koszt usunięcia rysy. Jeśli jest to kwestia do kilkuset złotych, to lepiej sfinansować naprawę z własnej kieszeni, a AC uruchamiać tylko w przypadku naprawdę poważnych uszkodzeń idących w tysiące czy dziesiątki tysięcy złotych.