
Tytułowy dylemat ma większość początkujących wynajmujących, czyli właścicieli mieszkań przeznaczonych na rynek wynajmu. Rozwiązanie tej zagadki jest banalnie proste, a po szczegóły zajrzyj do naszego poradnika.
Mieszkanie może ubezpieczyć osoba, która jest jego właścicielem. To ona wybiera produkt ubezpieczeniowy, analizuje poszczególne oferty i decyduje się na tę, która wydaje się najkorzystniejsza. Nie należy zrzucać tego na barki najemcy, który nie ma też specjalnego interesu w tym, aby wybrać rzeczywiście najlepszą polisę (nie jest przecież właścicielem lokalu i jego los na dłuższą metę jest mu zupełnie obojętny).
To już zupełnie osobna kwestia. Pomimo tego, że to właściciel mieszkania płaci za jego ubezpieczenie, może scedować ten koszt na najemcę – wprost lub w zawoalowany sposób, po prostu uwzględniając ten wydatek w kwocie miesięcznego czynszu.
Najczęściej wynajmujący decydują się na to drugie rozwiązanie, choć spotykane są również sytuacje, w których strony dzielą się kosztem ubezpieczenia obejmującego nie tylko mury, instalacje i wyposażenie stałe, ale też ruchomości należące do najemcy – jest to wówczas uczciwy układ.