Błędy, przez które ubezpieczenie mieszkania może się okazać nic niewarte

Wykupienie ubezpieczenia mieszkania to rozsądna decyzja, bo przecież taka polisa ma chronić najcenniejsze składniki naszego majątku. Z doświadczeń firm ubezpieczeniowych wynika jednak, że wciąż mnóstwo osób podchodzi do tego po macoszemu, kierując się wyłącznie najniższą ceną polisy oraz popełniając kardynalne błędy przy zawieraniu umowy. Wymieniamy je w naszym poradniku. Przeczytaj i nie dopuść, aby ubezpieczenie Twojego mieszkania okazało się być nic nie warte!

Zaniżenie wartości elementów ruchomych

Samo ubezpieczenie murów mieszkania i elementów stałych jest złym pomysłem. W przypadku mieszkań znacznie częściej dochodzi przecież do włamań i kradzieży dobytku ruchomego, a więc wszelkiego wyposażenia, sprzętu elektronicznego czy kosztowności. Dlatego zawierając polisę trzeba się upewnić, że ochroną objęte są również tzw. ruchomości.

Właściciel musi oszacować ich wartość, bo na tej podstawie ustalana jest wysokość składki. Naprawdę nie warto sztucznie zaniżać wartości wyposażenia – może się to odbić czkawką, gdy przyjdzie do skorzystania z ochrony ubezpieczeniowej.

Deklarowanie zabezpieczeń, których nie ma

Wciąż zdarza się, że właściciele mieszkań – czy to z niewiedzy, czy z premedytacją – oszukują ubezpieczycieli i informują, że ich nieruchomość jest bardzo dobrze zabezpieczona np. przed włamaniem. To bardzo ryzykowna gra. Jeśli dojdzie do włamania, a ubezpieczyciel stwierdzi, że wbrew deklaracji właściciela w mieszkaniu nie było instalacji alarmowej czy drzwi antywłamaniowych, może nawet odmówić wypłaty odszkodowania!

Nieaktualizowanie informacji

Bardzo częstym błędem popełnianym przez właścicieli mieszkań jest automatyczne przedłużanie polisy na kolejny rok, bez zaktualizowania zakresu ochrony. Będzie to problemem w sytuacji, gdy np. w mieszkaniu został przeprowadzony daleko idący remont lub przybyło w nim cennego wyposażenia.

W razie włamania czy pożaru ubezpieczyciel będzie bazować na informacjach z polisy. Wówczas może się okazać, że kwota odszkodowania nie wystarczy na przywrócenie nieruchomości do poprzedniego stanu czy choćby połowiczne odtworzenie ruchomości.

Zaniżenie wartości mieszkania

To prosty sposób na to, aby zapłacić niższą składkę, ale też narobić sobie problemów, gdy przyjdzie do skorzystania z ochrony. Jeśli właściciel zadeklarował, że mieszkanie jest warte np. 150 tysięcy złotych, podczas gdy jego wartość rynkowa jest o np. 70 tysięcy złotych wyższa, będzie to rodzić poważne konsekwencje przy wypłacie odszkodowania.

Zaniżenie wartości mieszkania po prostu się nie opłaca – oszczędność rzędu kilkudziesięciu złotych rocznie to nic w relacji do tego, że suma odszkodowania może być niższa o kilkadziesiąt tysięcy złotych.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.