Twoje akcje kosztują dziś grosze? Sprawdź, co jeszcze może uratować tę inwestycję

Krzysztof Jagielski
22.08.2022

W życiu każdego inwestora zdarzają się złe trafy. Nawet najlepsi popełniają błędy przy ocenie wartości spółki, a także odczytaniu trendu rynkowego. Jeśli masz w portfelu akcje, których cena spadła do bardzo niskiego poziomu (po drodze nie zrealizowałeś straty) i żal Ci sprzedać je za bezcen, to nadal jest nadzieja. Nawet ostro przecenione akcje mogą w mgnieniu oka wrócić do wysokich wycen, gdy spełni się jeden z poniższych scenariuszy.

Spółka ogłasza skup akcji własnych

Skup akcji własnych to bardzo dobry pomysł na to, aby w krótkim czasie zwiększyć rynkową wartość waloru. Spółki ogłaszają skup chcąc nie tylko ratować kurs, ale też zadowolić inwestorów i tym samym poprawić swój wizerunek. Celem skupu jest również zwiększenie stanu posiadania akcji własnych, które w przyszłości można np. umorzyć, przekazać pracownikom w formie pakietu motywacyjnego czy np. wnieść na poczet przejęcia innej spółki.

Zmiana animatora kursu

Animator to najczęściej główny akcjonariusz (zwykle fundusz inwestycyjny), który ma konkretne plany odnośnie do danej spółki. Fundusz nie zawsze chce, aby kurs akcji rósł, ponieważ dany walor nie może stanowić zbyt dużej pozycji w portfelu. Dlatego animatorzy pozwalają sobie na różnego rodzaju rozgrywki, często irracjonalne z punktu widzenia inwestorów mniejszościowych.

Zmiana animatora, czyli ujawnienie się w akcjonariacie innego dużego funduszu, może oznaczać tzw. przestawienie wajchy i ruszenie kursu na północ.

Przejęcie spółki

Taki scenariusz również jest prawdopodobny, szczególnie jeśli kurs akcji spółki nie ma zbyt wiele wspólnego z jej realną wartością (rynek naprawdę czasami się myli lub przesadza w ocenie rzeczywistości). Jeśli pojawi się informacja o przejęciu spółki przez inwestora, to kurs natychmiast zacznie rosnąć – spekulanci rozpoczną skupowanie akcji w nadziei, że inwestor ogłosi wezwanie po znacznie wyższej cenie.

Pojawienie się rzeczywistości, która wyjątkowo sprzyja spółce

Takim klasycznym przykładem może być spółka z branży zbrojeniowej, której kurs w czasach pokoju dołuje. Wystarczy jednak, że w regionie wybuchnie jakiś konflikt lub pojawi się globalne zagrożenie wojną, aby inwestorzy i spekulanci dosłownie rzucili się na ten walor. Będzie to okazja, aby sprzedać akcje z minimalną stratą lub wręcz z zyskiem, jeśli dobrze to rozegrasz.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Na naszej stronie korzystamy z plików cookies w celu spersonalizowania reklam, więcej informacji.